Skocz do zawartości


tablety.pl
Zdjęcie
- - - - -

Dead Can Dance




  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
11 odpowiedzi w tym temacie

#1 ash_22

ash_22

    Very Good Rank

  • Użytkownicy +
  • 976 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 01 2004 - 02:34

Dead Can Dance

Dołączona grafika



Noc... pośrodku ja... ukryty gdzieś... Każdy ma takie miejsca... I chociaż noc okrywa mnie, to wiem, że nie ma mnie kiedy jestem sam. Wiecznie tułać się będę, by wypełnić pustkę duszy mojej... noc mnie prowadzi... wśród zagubionych zmarłych tańczą słowa, tańczą dźwięki... a ja, wsłuchany w melodie snu, czuwam przy łożu Twym... śpij, spokojnie... dziś i tak wiecznie zaczniesz żyć...

Opowiem Ci o początku, bo końca nie znam. Zaczniesz tak jak ja, od pierwszego dotknięcia, pierwszej nieznanej dotąd pieszczoty. Dreszcz... A potem już nie będzie nic... tylko ten jeden dźwięk, bez którego nie ma dnia... nocy... Towarzysz mój do dziś, chodź minęły już wieki... jest moją siłą i weną... To jak niebios dar... A teraz ja chce dać go Tobie... A podarunek ten zwie się "DEAD CAN DANCE"...

"Chciałem znaleźć takie określenie, które opisywałoby sam akt tworzenia. A cały proces tworzenia, jeśli przyjrzeć mu się bliżej, to ożywianie rzeczy martwych. Tak jest choćby w Księdze Rodzaju - życie powstaje z niebytu, nicości; tak jest w malarstwie, muzyce. To właśnie chciałem zawrzeć w nazwie zespołu. Przemiana materii nieożywionej w ożywioną i proces pokazujący "życie ze śmierci" i "śmierć z życia" - oto prawidłowa interpretacja przyczyn wyboru tej nazwy."
[ B r e n d a n P e r r y ]


1982-1998 "Nasza muzyka z pewnością jest "uduchowiona", ale nie ma w niej Boga, religii czy jakiejkolwiek zinstytucjonalizowanej formy wyrażania wiary. Pod tym względem pokazuje ona w istocie nasze własne przekonania."
[B r e n d a n P e r r y]

Brendan Perry i Lisa Gerrard poznali się w 1979 roku. Posiadali już wtedy pewne doświadczenie muzyczne - oboje mieli już za sobą występy na scenie, nagrania w studio. Dotychczas największym osiągnięciem Brendana, kiedy nie był jeszcze związany z Lisą Gerrard, było umieszczenie na kasecie dodanej do świątecznego numeru "Fast Forward" jego kompozycji "The Fatal Impact" nagranej samodzielnie w 1978 roku.

Na początku 1982 roku Dead Can Dance tworzyli: Brendan Perry, Lisa Gerrard, basista Paul Erikson oraz perkusista Simon Monroe. Lisa jeszcze wtedy nie śpiewała, lecz grała na przeszkadzajkach. Dopiero później Brendan zdał sobie sprawę, że jej oryginalny głos będzie największym atutem grupy. W maju tego roku Brendan podjął decyzję o przeniesieniu się do Londynu i wraz z Lisą polecieli, przyjmując jedno z największych wyzwań w ich życiu. Początek pobytu w Londynie był trudny, lecz z czasem sprawy zaczęły się układać. Brendan namówił Paula Eriksona, by przybył do Wielkiej Brytanii, pozyskał również nowego perkusistę - Petera Ulricha. Grupa w takim właśnie składzie zarejestrowała kilka utworów w studiu nagraniowym radia BBC, co pomogło w późniejszych negocjacjach z Ivo Wattsem-Russellem - szefem wytwórni 4AD. W 1983 roku DCD podpisało kontrakt z 4AD na wydanie debiutanckiego albumu. Album "Dead Can Dance" spotkał się zarówno z bardzo przychylnymi opiniami, jak i z ostrą krytyką. Według słów Brendana zespół oskarżany był głównie o spóźniony o dwa lata gotycyzm. Twierdzono też, że chcieli się załapać na dogorywającą wówczas zimną falę. W związku z takimi opiniami bardzo szybko pojawił się nowy maksisingiel "Garden Of The Arcane Delights", na którym znalazły się 4 kompozycje. W 1984 roku Lisa i Brendan wzięli udział w nagraniu płyty "It'll End In Tears" grupy This Mortal Coill, którą tworzyli wybrani muzycy współpracujący z 4AD.


Kolejny album - "Spleen And Ideal", który ukazał się pod koniec 1985 roku, przyniósł tak niecodzienna muzykę, iż wszelkie próby jej zdefiniowania kończyły się niepowodzeniem.


Brendan: "Z samej natury warstwy tekstowej, brzmienia, powstał dwuwymiarowy aspekt muzyki. Z jednej strony były to fragmenty czczące doskonałość, z drugiej zaś utwory opowiadające o bólu we wzajemnych stosunkach międzyludzkich, ich niebezpieczeństwie i związanych z nimi pułapkach. Tak to odczuwałem, mając również na myśli projekt okładki, symbolikę i całościowy odbiór tych dwóch aspektów. Tak też należy na to spojrzeć, ponieważ "smutek i doskonałość" sugerują istnienie pewnego mechanizmu, wzajemne oddziaływanie w relacjach pomiędzy ludźmi oraz światem. Smutek jest tym aspektem, który pozbawia doskonałość jej skuteczności i siły pozwalającej na jej osiągnięcie, a jednocześnie kształtuje i oddziaływuje na samą naturę ideału."

Od 1985 roku Dead Can Dance to formalnie duet Brendana i Lisy.
Niekwestionowanym wyrazem dojrzałości artystycznej jest trzeci album. "Within The Realm Of A Dying Sun" ukazał się w lipcu 1987 roku. Wyraźnie zauważalna staje się w nim różnica muzycznych zainteresowań Brendana i Lisy.

Brendan: "Myślę, że zrozumienie znaczenia tytułu "W królestwie umierającego słońca" zmienia cały nasz stosunek do życia oraz samo jego pojmowanie. A tak może stać się w momencie, gdy zaczynamy zdawać sobie sprawę, iż nie jest ono tak różowe i wieczne, jak to sobie nieraz wyobrażamy. Dla mnie najważniejszą rzeczą związaną z tym tytułem była zmiana w moich rozważaniach dotyczących śmierci." Kolejny album: "The Serpent's Egg" ukazał się w październiku 1988 roku i nie wywołał już takiej sensacji. Pomiędzy Brendanem i Lisą nie układało się najlepiej. Dwa lata później - w lipcu 1990 r. wydano "Aion". W tym czasie związek Lisy i Brendana rozpadł się ostatecznie.

Brendan: "Zrozumieliśmy, że musimy zrezygnować albo ze wspólnego życia, albo ze współtworzenia muzyki. Inaczej po prostu wypalilibyśmy się. Postawiliśmy na muzykę i wydaje mi się, że wybraliśmy mądrze."

W 1991 roku ukazała się przekrojowa płyta "A Passage In Time", która miała pomóc w promocji grupy w Stanach Zjednoczonych. W Ameryce udało się także zorganizować trasę koncertową. Gdy opadły emocje związane z rozstaniem, Brendan i Lisa zaczęli myśleć o nowym albumie.

W 1992 roku Lisa Gerrard wstąpiła w związek małżeński z Jackiem Tuschewskim. Płyta "Into The Labyrinth" ukazała się jesienią 1993 roku. Podczas trasy promującej tę płytę stworzono film, wydany w październiku 1994 roku, a także płytę "Toward The Within", które zawierały aż dziesięć nowych kompozycji.

Ostatnim wspólnym albumem Lisy i Brendana jest "Spiritchaser" wydany w czerwcu 1996 roku.
Lisa Gerrard wydała swój pierwszy solowy album "The Mirror Pool" w sierpniu 1995 roku, a kolejny - "Duality", stworzony wspólnie z Pieterem Bourke, w 1997 roku.
9 grudnia 1998 roku wytwórnia 4AD wydała komunikat o rozwiązaniu grupy Dead Can Dance...


Opracowano na podstawie książki Tomasza Słonia: "Dead Can Dance - W Królestwie Umierającego Słońca" - wydanie II, 1996 r. "Rock-Serwis".


I oto historia... początek i koniec. Oni odeszli... My zostajemy tu, gdzie nasze miejsca, tworząc własne światy malowane kolorami nocy... Czasami brakuje słów jakimi można wyrazić siebie i wtedy takie zjawiska jak Dead Can Dance, jeśli tylko chcesz, przybędą by pomóc znaleźć właściwe słowa, pokażą Ci swoją noc... Tak ja jak pokazuję Ci swoją... A teraz śpij... Gdzieś tam kolejne umiera słońce i Zaklinacz Nocy wychodzi polować... ja odchodzę tylko na chwilę, nie bój się... jestem za Tobą... zawsze za Tobą...



Oficjalna strona zespołu:
www.deadcandance.com
Dołączona grafika
Stop Uwe Boll
"Każdy kto powie że islam jest religią przemocy,zostanie ścięty"

#2 Yom

Yom

    Medium Rank

  • Użytkownicy +
  • 178 postów
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 23 01 2004 - 03:50

...Jako podsumowanie w 2001 roku wyszedł 4 płytowy box: Dead Can Dance 1981-1998 (3CD/1DVD) zawierający wybór najlepszych utworów (niektóre w innych wersjach), oraz inne niepublikowane nagrania np ostatni nagrany kawałek, który miał być na albumie który już nie powstał.....
.... a że w przyrodzie nic nie ginie (czyt. wytwórnie nie zapominają o swoich najlepszych artystach) to 2 lata później wyszła obcięta wersja tego wydawnictwa (2CD)

Lisa nagrała międzyczasem Soundtrack do Gladiatora z Hansem Zimmerem, i chyba jeszcze do jakiegoś innego filmu (nie pamiętam jakiego)

Nowy (3) solowy album Lisy, powinien ukazać sie na początku tego roku...

(tak w kwesji uzupełnienia :P )
Yom

#3 Yarko

Yarko

    First Rank

  • Użytkownicy
  • 6 postów

Napisano 29 01 2004 - 21:27

To taki mój skromny przyczynek... :lol:
Lisa pojawiła się na OST do filmu Goraczka (Heat) w dwóch bodajże utworach (na pewno La Bas i Gloradin)

Pozdrawiam

Yarko

#4 Yom

Yom

    Medium Rank

  • Użytkownicy +
  • 178 postów
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 04 02 2004 - 00:35

Lisa pojawiła się na OST do filmu Goraczka (Heat) w dwóch bodajże utworach (na pewno La Bas i Gloradin)

Przypuszczam że są to tylko 'podarowane' utwory z jej pierwszego solowego albumu, bo oba obecne są w jego rozpisce

Nowy album ma na imię: "Immortal Memory" i jest już dostępny w sklepach

Yom

#5 albin89

albin89

    First Rank

  • Użytkownicy
  • 8 postów
  • Lokalizacja:stąd

Napisano 06 02 2004 - 04:27

Może ktoś wymieniłby jakichś godnych uwagi kontynuatorów czy choćby epigonów twórczości DCD ? Pytam o takich artystów, bo jest to muzyka dość szczególna i niewiele grup choć w połowie dorównuje 'umarłym' poziomem i harmonią. Mi w tej chwili na myśl przychodza artyści tacy jak Arcana, Unto Ashes, Hide and Seek, Trial of the Bow, Die Verbannten Kinder Eva's, ew. można byłoby się "cofnąć w czasie" i wymienić inne grupy z labela 4AD, ale czy przychodzą wam na myśl jacyś inni współcześni wykonawcy?
(((:death rides a pale cow:)))

#6 Yom

Yom

    Medium Rank

  • Użytkownicy +
  • 178 postów
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 06 02 2004 - 17:52

Chyba sam wymieniłeś więcej nieznanych zespołów niż ktokolwiek inny tu dopisze ;) . A jako że wydatnie widać że wiesz o co chodzi to nie będę rozpisywał sie nt dobrze znanych zespołów bo i tak je znasz.
Kopi i dosłownych kontytnuatorów nie lubię, bo po co się powtarzać. Dla mnie wymieniona przez ciebie arcana brzmi jak piąta woda po... (próba przesłuchania jednej płyty). Więc odbiję w inną stornę. Jako że 'spiritchaser' była bardziej 'bębenkowa' to może śpiewy, bębenki i dudy proponowane przez Corvus Corax będą jakąś tam kontynuacją i rozwojem.

A najbardziej polecam Qntal czyli umiejętne połączenie takich średniowiecznych śpiewów i instrumentów z muzyką elektorniczną. Wydaje sie głupie, ale takie nie jest :)
Zawiłość wydawnictw tego tworu jest nadzywczaj skomplikowana:
Qntal I (1992)
Qntal II (1995)
Qntal III (2003)
:)

Yom

#7 ash_22

ash_22

    Very Good Rank

  • Użytkownicy +
  • 976 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 06 05 2004 - 10:38

W roku 2000 wyszedł także The Carnaval Within (Tribute) :

Dołączona grafika

1. Carnival Is Over - Le?ther Strip
2. Spirit - The Last Dance
3. Mesmerism - Rhea's Obsession
4. Anywhere Out of This World - Deep Red
5. Ulysses - Athan Maroulis
6. Yulunga (Spirit Dance) - E.X.P.
7. Trial - Prophetess
8. Cantara - Evil Mothers
9. Ubiquitous Mr. Lovegrove [The G.E.B. Betrayal Mix] - Ex Voto
10. Power We Entrust the Love Adovacated - Ikon
11. I Can See Now-Jarvoe & Pbk
12. Ubiquitous Mr. Lovegrove - Disciples of Astaroth.

Swoją drogą ździwiłbym się gdyby zespół takiego kalibru nie miał tego typu płytki.
Dołączona grafika
Stop Uwe Boll
"Każdy kto powie że islam jest religią przemocy,zostanie ścięty"

#8 daroo1

daroo1

    First Rank

  • Użytkownicy
  • 5 postów

Napisano 20 07 2008 - 11:18

Temat chyba nie umarł prawda? Brendan Perry wydaje nową płytę, Lisa Gerrard ciągle aktywna, jej solowa płyta The Silver Tree powala...

#9 ash_22

ash_22

    Very Good Rank

  • Użytkownicy +
  • 976 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 01 09 2008 - 16:25

Dobrze, że mi przypomniałeś. Ja jeszcze nie zdążyłem przesłuchać "Lisa Gerard & Klaus Schulz - Farscape". Dopiero po tym skuszę się pewnie na srebrne drzewo.
Dołączona grafika
Stop Uwe Boll
"Każdy kto powie że islam jest religią przemocy,zostanie ścięty"

#10 albin89

albin89

    First Rank

  • Użytkownicy
  • 8 postów
  • Lokalizacja:stąd

Napisano 01 02 2009 - 10:44

Ktoś powyżej wyjmienił tribute dla DCD o nazwie "The Carnival Within". Dorzucam jeszcze od siebie wydany kilka lat temu dwupłytowy hołd o nazwie "The Lotus Eaters", do którego grafikę okładki wykonała nasza krajanka A. Szuba.
(((:death rides a pale cow:)))

#11 daroo1

daroo1

    First Rank

  • Użytkownicy
  • 5 postów

Napisano 15 10 2011 - 14:19

A teraz okazuje się, że zespół zagra ponownie i wyda płytę - Dead Can Dance.
To dopiero niespodzianka!

#12 daroo1

daroo1

    First Rank

  • Użytkownicy
  • 5 postów

Napisano 14 05 2012 - 20:27

Historia i szczegóły działalności Dead Can Dance - Historia Dead Can Dance.
Nowy album wydany po 16 latach będzie nosił nazwę - ANASTASIS.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych