Skocz do zawartości


tablety.pl
Zdjęcie
- - - - -

"Pyłek" za ekranem

wada awaria gwarancja naprawa serwis tablet ekran plamka goclever orion 102



  • Zamknięty Temat jest zamknięty
2 odpowiedzi w tym temacie

#1 CanisLupus

CanisLupus

    First Rank

  • Użytkownicy
  • 2 postów

Napisano 24 06 2014 - 21:15

Witam jestem od wczoraj szczęśliwym posiadaczem nowego złodzieja czasu GoClever Orion 102. Tablecik sprawuje się wyśmienicie i wszystko śmiga jak należy, jednakże radość mą przyćmiewa jeden dosłownie maleńki szkopuł. Otóż wczoraj w przypływie radości i podekscytowania nie zauważyłem że na ekranie jest mały czarny punkcik. Dmucham Ci ja dziś na niego a ten nic no to dmucham ponownie...nic. Skrzybie paluchem,nic a w dodatku nic pod nim nie wyczuwam więc se myśle O_o. Zmuszony do ostateczności zerwałem folie ochronną i zalała mnie ##$%&#... Punkcik jest wielkości mniej więcej łebka szpilki ale drażni gorzej niż wredna teściowa. I teraz pytanie (tak wiem wreszcie :-) . Robić coś z tym czy nie? Pogodzić sie z tym czy podjąć walkę z serwisowymi nierobami? Czy ktoś z Was ma doświadczenia z serwisem goclever?...uwielbiam pisać na tym tablecie... :-D

#2 XanTyp

XanTyp

    Expert Rank

  • Admins
  • 3887 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Headquarter

Napisano 25 06 2014 - 08:38

Pytanie podstawowe: na pewno jest to pyłek? A może przepalony piksel?

W starym laptopie miałem takie dwa - jeden był czarny, drugi zielony. Dzięki nim, kupiłem lapka za 3/4 ceny półkowej, bo nikt go nie chciał ;)

Niby są programy do tego, ale u mnie jakoś nie chciały zadziałać, w końcu zielony sam się "uleczył" a czarny był w rogu więc szybko o nim zapomniałem.

Złap za jakieś szkło powiększające i oceń dokładnie, co to jest, jak wygląda. A potem dzwoń do serwisu z pytaniami.

Serwisy wszędzie są takie same, ale w jednym warto by było, abyś posłuchał mojej rady.

O ile to możliwe - dostarcz tablet osobiście do serwisu. Chciałem być kiedyś wygodny i oddałem komórkę przez biuro mojego operatora.

Spisano protokół przyjęcia - wadliwe działanie softu.

Po dwóch tygodniach komórka wróciła z rozwalonym wyświetlaczem i orzeczeniem, że to wina użytkowania.

Wyobraź sobie cyrk, jaki rozkręciłem. Wyszło na to, że musiałbym zapitalać do Wawy na rozprawy sądowe, bo tam ma siedzibę firma, która jest producentem mojego telefonu.

Gra niewarta świeczki.

Zdając samemu urządzenie w serwisie - masz protokół zdania sprzętu - wykonany na miejscu!

W każdym innym przypadku protokół ma wartość funta kłaków, bo można zwalać winę choćby na transport. I nie dojdziesz żadną miarą, kto tak naprawdę zawinił.

Serwisy to bardzo wątpliwa sprawa w kwestii transportu uszkodzonych sprzętów - nawet jeśli nie są faktycznie uszkodzone. Jeśli koniecznie chcesz naprawy gwarancyjnej, dygasz tam osobiście, albo posyłasz to przez kogoś zaufanego. Nie wysyłaj kurierem, ani pocztą, o ile zawczasu nie owiniesz go w dużą, ale to na prawdę dużą kulę z folii bąbelkowej.

 

Albo pogódź się z kropeczką :wub:


Nawet, jeśli nie będę mógł pomóc, to może coś podpowiem:

1. Najpierw sięgnij do źródła, potem dopiero dzwoń po hydraulika.

2. Precyzja odpowiedzi zależy przed wszystkim od precyzji zadanego pytania.
3. Nie czytam w myślach, ale mogę powróżyć na specjalne życzenie (:


#3 CanisLupus

CanisLupus

    First Rank

  • Użytkownicy
  • 2 postów

Napisano 25 06 2014 - 09:42

Ubaw w tym że najbliższy (i chyba jedyny) serwis mają w Poznaniu a ja jestem z centrum. Sprawdzałem tak jak mówiłeś pod lupą to na 100% jakiś syf pod taflą ekranu a nie dead piksele





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: wada, awaria, gwarancja, naprawa, serwis, tablet, ekran, plamka, goclever, orion 102

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych