Skocz do zawartości


tablety.pl
* * * * - 3 głosy

Dowcipy




  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
218 odpowiedzi w tym temacie

#31 P@ul

P@ul

    Medium Rank

  • Użytkownicy +
  • 172 postów
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 19 09 2003 - 17:06

Wilk siedzi sobie pod sosną, przewiązał już rękę opaską
uciskową i już-już ma sobie wstrzyknąć działkę, a tu podbiega zajączek.
-Wilku! Czyś ty zgłupiał?! Przecież to smierć. Popatrz na mnie.
Widzisz jaki jestem wysportowany. Tyle razy mnie goniłeś
i dogoniłeś kiedyś? Nie dogoniłeś! A widzisz! A to wszystko dlatego,
że dużo biegam. Rzuc to swiństwo i pobiegaj ze mną!
Wilk pomyslał, że zajączek ma rację. Rzucił to swiństwo i pobiegli.
Za czas jakiś spotkali lisa, który na jakimś pieńku usypał
sobie kreskę i już-już miał wciągnąć nosem. A zajączek:
-Lisie! No co ty?! Przecież to biała smierć jest! Popatrz na
mnie. Widzisz jaki jestem wysportowany. Tyle razy mnie goniłeś i
dogoniłeś kiedyś? Nie dogoniłeś! A widzisz! Wilk też nigdy nie dogonił!
A to wszystko dlatego, że dużo biegam. Rzuc to swiństwo i pobiegaj ze mną!
Lis rzucił to swiństwo i pobiegli we trójkę.
Na polance nieopodal strumyka niedźwiedź właśnie sobie rolował
jointa. Zobaczył to zajączek i:
-Niedźwiedź! Czyś ty zgłupiał?! Przecież to smierć. Popa...
Tu dostał od niedźwiedzia taka latarę w łeb, że aż się nagami nakrył.
Na to wilk i lis:
-No co ty, niedźwiedź. Przecież on tylko chciał Ci pomóc!
-Pomóc!? Ostatnio jak się gnojek naspeedował, to z nim trzydni non-stop biegałem!!! :) :) :D

:)

Przychodzi facet do sklepu mięsnego i pyta:
- Czy jest kiełbasa beskidzka?
Sprzedawczyni:
- Bez czego?
-----------------------

Przychodzi kucharz do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, ostatnio zauważyłem, że nie słyszę na jedno ucho.
- A na drugie?
- Kotlet schabowy, frytki i salatka z ogórków.

-----------------------
Lekarz do pacjenta przed operacją:
- Niech pan się nie martwi ... robiłem to już sto razy! Kiedyś musi się
udać!

-----------------------
Córeczka pyta mamę:
- Dlaczego wyszłaś za tatusia?
- Ty dziecko też zaczynasz się dziwić?

-----------------------
W hipermarkecie:
- Czy mogę panu pomóc? - pyta sprzedawca.
- Tak - odpowiada zagubiony klient.
- A czego pan poszukuje?
- WYJŚCIA!!!

-----------------------
W sklepie:
- Chciałbym kupić jakieś dobre wino na dziesięciolecie ślubu.
Sprzedawca pyta:
- Szanowny pan chce świętować czy zapomnieć?

-----------------------
W dyskotece dziewczyna pyta chłopaka stojącego przy ścianie:
- Masz wolny następny taniec?
On odpowiada:
- Tak!!!Tak!!!
Ona na to z uśmiechem:
- To potrzymasz mi colę.

-----------------------
Rozmowa telefoniczna:
- Sklep obuwniczy, slucham ?
- Przepraszam, pomyliłem numer.
- Proszę przynieść, wymienimy...

-----------------------
Czyś ty zwariował? Uciekać z sali operacyjnej! Czego żeś się
przestraszył?
- Bo pielęgniarka mówiła: "Nie ma się czego bać, to prosta, rutynowa
operacja"
- No właśnie, A ty i tak uciekłeś.
- Bo ona to mówiła do chirurga...

-----------------------
Na egzaminie. Po kilku zadanych pytaniach profesor mówi do studenta:
- Leje pan wodę.
- Panie profesorze, cóż zrobić, skoro temat jak rzeka...

-----------------------
Rozmawiają dwie koleżanki. Jedna mówi do drugiej: - Zauważyłaś jak Kaśka
ostatnio zbrzydła?
Druga jej odpowiada:
- No, aż miło popatrzeć...

-----------------------
Przychodzi facet z babka do knajpy i zostawiają w szatni ubrania.
Szatniarz odbierając rzeczy pyta:
- Na jeden numerek?
- Nie... Na kawę ...

-----------------------
Rozmawia dwóch chińskich generałów:
- Będziemy atakować małymi grupami ... tak po dwa, trzy miliony...

-----------------------
Przychodzi facet do pracy pobity, podrapany itd. Kumpel go pyta:
- Kto ci to zrobił?
- Żona...
- Żona? za co!?
- Powiedziałem do niej "ty".
- I za to cię pobiła? A jak dokładnie powiedziałeś??
- Ona mówi do mnie "już się nie kochaliśmy ze dwa lata..." A ja do niej: -
"chyba ty".

-----------------------
Powracającego póznym wieczorem do domu męża wita żona z wałkiem.
- Ty łajdaku, masz na twarzy szminkę!
- To nie szminka, to krew. Potrącił mnie samochód.
- No... masz szczęście.

-----------------------
W pociągu jest wielki tłok, pasażerowie stoją w przedsionkach.
Nagle słychać głos z oddalonego przedziału:
- Lekarza, czy jest tutaj jakiś lekarz?
Z końca wagonu przez tłok przeciska się lekarz, po dotarciu na miejsce
słyszy pytanie:
- Choroba gardła na sześć liter????

-----------------------
Jakie są trzy największe kłamstwa studenta?
- Od jutra nie piję;
- Od jutra się uczę;
- Dziękuje, nie jestem głodny...

-----------------------
Dlaczego blondynka zakłada torbę foliowa na głowę? - bo chce
wystąpić w reklamówce.

-----------------------
Siedzi facet u dentysty. Od kilku godzin dentysta meczy sie przy jego trzonowcach, wreszcie ociera pot z czola i pyta facia:
- To co? Zrobie przerwe na papierosa?
- O tak, tak, prosze!
I dentysta wyrwal mu obie jedynki.

-----------------------
Córeczka budzi się o trzeciej w nocy i prosi:
- Mamo, opowiedz mi bajkę.
- Zaraz wróci tatuś i opowie nam obu...

-----------------------
O czwartej nad ranem u profesora dzwoni telefon. Profesor odbiera i słyszy:
- Śpisz?
- Śpię - odpowiada zaspany profesor .
- A my się kurczę jeszcze uczymy!

-----------------------
- Miałam dzisiaj straszny, koszmarny sen! Obudziłam się, biegnę
do lustra, patrzę - mam w głowie wielką dziurę.
- I co, i co?
- Przestałam ziewać i dziura zniknęła!!!

Z ogrodu zoologicznego uciekł Lew i pożarł Jakubowską,
gdy szła do kiosku po jakieś gazety lub czasopisma.
Za swe przewiny trafiła do piekła gdzie aż się roiło od Czarzastych
stworów.
Belzebub zastanawia się na rodzajem kary dla niej, w końcu mówi:
- Nabijcie ją na Pol.
- Ale szefie, jest mały Kłopotek, bo Wiatr go przewrócił.
- No to do Kociołka z nią!
- Nie da rady, bo ogień zgasł i czekamy na Łuczywo.
- No to zróbcie co?, niech mi się ta baba tu nie Wałęsa!
- Już nie będzie. Rokita ją powiesił za Ziobro.

:D :D :)

Na środku oceanu spotykają się 3 rekiny.
1 rekin mówi:
- psiakrew, zeżarłem jednego Francuza. Był taki
wyperfumowany, że eppp... do tej pory czkam wodą kolońską.
2 rekin mówi:
- to nic, ja, jejku, zeżarłem jakiegoś Rosjanina, chyba to
był generał, do tej pory w brzuchu mi jakieś żelastwo, dzyń
dzyń... niby te jego medale... brzęczą i ryby płoszę...
a trzeci rekin na to
- to jest wszystko nic, koledzy! Ja zeżarłem tydzień temu
jakiegoś polskiego posła, taki miał pusty łeb, że się zanurzyć
do tej pory nie mogę...

:) B)

:)

Normalna katolicka rodzina .... :) :) :)
Pewnego dnia cisze przy obiedzie przerywa 10-letnia córka oswiadczajac powaznie:
- "Nie jestem juz dziewica".
Po tych slowach zapada calkowita cisza. Pozbierawszy sie ojciec mowi do matki:
- "Marta, ty tu jestes winna! Jestes dziwka! Ubierasz sie tak frywolnie, ze faceci ogladaja sie za toba i gwizdaja! Malo tego, zachowujesz sie obscenicznie przy naszej córce!"
Do starszej 20-letniej córki krzyczy:
- "I ty, ty tez tu jestes winna! Tak samo jestes dziwka! Pieprzysz sie z pierwszym lepszym kolesiem na naszej sofie kiedy tylko wyjdziemy z domu! I to na oczach naszej córki! Kilka dni temu znalazlem na poduszce slady spermy! I nie mysl sobie, ze nie wiem o tym, ze masz w szafce nocnej wibrator! Brudna szmato!"
Na to wsciekla matka wrzeszczy na ojca:
"Zamknij sie, do licha! To wlasnie ty powinienes uwazac na to co mówisz. To wlasnie ty wydajesz pól wyplaty na prostytutki! To ty spacerujesz po dzielnicy czerwonych latarni z nasza mala córeczka! A odkad mamy telewizje kablowa caly czas ogladasz pornole, nawet przy malej! Zeby juz nie wspominac o twojej szmatlawej sekretarce, która systematycznie robi ci loda i której nie wystarcza nawet to, ze ja normalnie stukniesz, a ty dzwonisz potem do domu i tym swoim anielskim glosikiem rozmawiasz nawet z nasza córka!"
Zaszokowana i pelna zwatpienia matka zwraca sie do córeczki:
- "Ale jak to sie stalo, skarbie? Zostalalas zgwalcona czy dziabnal cie kolega z klasy?"
Mala patrzy duzymi oczyma na matke i mówi:
- "Ale nie, mamo. Pani zmienila mi role w jaselkach, nie jestem juz dziewica, tylko pastereczka."

:) :D :)

siema
P@u| B)
Wolność to stan samotności...
Leto Atryda II

#32 linda

linda

    First Rank

  • Użytkownicy
  • 58 postów
  • Lokalizacja:z "big" city

Napisano 19 09 2003 - 17:26

ONA:
1.. myśli "au!";
2.. wkłada palec do buzi, aby krew nie kapała na dywan;
3.. drugą ręką sięga po plaster, przykleja;
4.. idzie dalej;
ON:
1.. wrzeszczy "k...!";
2.. odsuwa rękę jak najdalej, bo nie może znieść widoku krwi;
3.. wola o pomoc;
4.. (w tym czasie tworzy się na dywanie plama krwi);
5.. musi usiąść, bo nagle dziwnie się poczuł (w tym czasie nadchodzi pomoc, czyli ONA);
6.. łamiącym się głosem wyjaśnia, że o mało nie stracił ręki;

7.. odmawia przyklejenia plastra, bo "na taka ranę jest stanowczo za mały";
8.. potajemnie sprawdza w Encyklopedii Zdrowia, ile krwi może stracić
dorosły człowiek, a mimo to przeżyć (w tym czasie ONA leci do apteki po większy plaster);
9. z mężną miną znosi naklejanie plastra;
10.. prosi o duży krwisty kotlet na kolacje, aby przyśpieszyć tworzenie się czerwonych ciałek krwi;
11.. ostrożnie kładzie nogi na stoliku (w tym czasie ONA smaży kotlety);
12.. stwierdza, że przydało by się kilka piw, aby uśmierzyć ból;
13.. odkleja plaster, by zobaczyć, czy rana jeszcze krwawi (w tym czasie ONA jedzie na stacje benzynowa po piwo);
14.. tak długo kombinuje przy plastrze, że znowu zaczyna lecieć krew;
15.. zarzuca jej, że nie umie opatrzyć rany;
16.. wzdycha i jęczy, kiedy ona odkleja stary i nakleja nowy plaster;
17.. stwierdza, że diś wieczorem muszą zrezygnować z tenisa, ale za to całkiem przypadkiem w TV leci mecz Pucharu Europy w piłce nożnej (w tym czasie ONA trze plamę na dywanie);
18.. w nocy kilka razy wstaje do łazienki, aby sprawdzić, czy nie tworzy się wokół rany zakażenie;
19.. z tego powodu następnego dnia jest zmęczony i rozdrażniony;
20.. zwalnia się z pracy dwie godziny wcześniej do lekarza, aby potwierdzić, że nie wdało się zakażenie;
21.. w pracy kradnie potajemnie temblak z apteczki w pokoju sanitarnym;

22.. prosi miłą koleżankę o zabandażowanie i napawa się jej współczuciem;

23.. podniesiony na duchu idzie z kolegami do knajpy wieczorem i na pytania opowiada: "DROBIAZG, NIE MA O CZYM MÓWIĆ!"

Osiemdziesięcioletnia wdowa wraca z randki ze swoim
dziewięćdziesięcioletnim narzeczonym.
- I jak było, mamo? - pyta córka.
- Wyobraź sobie, musiałam mu dać trzy razy po pysku!
- Co ty powiesz! dobierał się do ciebie?
- Nie, tylko myślałam, że umarł... :

Na spacerze z psami spotyka sie dwoch gosci. Jeden ma dobermana, a drugi ratlerka. Gadaja sobie i postanowili pojsc do pobliskiego lokalu na kawe. Facet z dobermanem stwierdza:
- ale tam jest napis, ze nie mozna wejsc z psami.
- zalozymy czarne okulary i bedziemy udawac niewidomych z psami - przewodnikami.
Tak zrobili. Gdy siedza przy stoliku podchodzi do nich kelner i zwraca sie do wlasciciela dobermana:
- przykro mi prosze pana, ale do naszego lokalu nie wolno wprowadzac psow.
- ale to moj pies przewodnik!
- przeciez dobermany nie sa psami przewodnikami!
- jak to nie? Sa swietnymi przewodnikami! Sa swietnie ulozone i zapewaniaja bezpieczenstwo.
- Dobrze przepraszam, nie wiedzialem - wycofuje sie kelner i nagle zauwaza drugiego psa - Prosze pana, tu nie wolno wprowadzac psow!
- Ale to jest moj pies - przewodnik!
- O nie. Moge uwierzyc w dobermana jako psa - przewodnika, ale w ratlerka nie uwierze.
- Co??? Dali mi ratlerka???

Idzie sobie biznesman przez ulice i widzi drzewo na której jest karteczka 'CLIMB TO SUCKCESS'.
- Hmm, ciezkie czasy, sukces sie przyda! - pomyslal i zaczal sie wdrapywac.
Wdrapuje sie i wdrapuje, w koncu dochodzi do pierwszej galezi, na której siedzi piekna, mloda, naga dziewczyna, a kolo niej leza dwie karteczki z napisami 'TAKE A PLEASURE' a druga 'CLIMB TO SUCKCESS'. Biznesman pomyslal chwilke, jednak zaczal sie wdrapywac dalej. Wszedl na nastepna galaz, sytuacja podobna, z tym, ze na galezi siedza dwie nagie, piekne dziewczyny z karteczka 'TAKE A PLEASURE' ! i druga 'CLIMB TO SUCKCESS'.
Wdrapuje sie jednak dalej i dalej, dochodzi do trzeciej galezi, tam siedza trzy nagie pieknie dziewczyny. Sytuacja sie powtarza, sa dwie karteczki 'TAKE A PLEASURE' i 'CLIMB TO SUCKCESS'. Po krótkim namysle biznesman zaczal sie wdrapywac dalej, bo widzial juz czubek drzewa. Wdrapal sie w koncu na sam czubek drzewa i widzi tam siedzacego wielkiego nagiego murzyna, który podaje mu reke, usmiecha sie u mówi:
- 'Hi. I'm Cess'

Pan Nowak notorycznie spóźnia sie do pracy.
Pewnego dnia jego szef powiedzial:
- Ja rozumiem, ze pan ma rodzine na utrzymaniu, ale jeśli jeszcze raz
spóżni się pan do pracy, będę zmuszony pana wyrzucić.
Następnego dnia pan Nowak budzi się, patrzy, a tu już dziewiąta.
Myśli, co tu zrobić, żeby szef go nie wylał. Wpadł na pomysł, że pójdzie do
dentysty, wyrwie sobie zęby, a szefowi powie, że mial straszny ból zębow i
musial pilnie pójść do dentysty. Tak też zrobil, gdy byl już na miejscu
dentysta pyta go:
- Co rwiemy?
- Najlepiej jedynki i dwójki - odpowiada mu Nowak.
- Ale może lepiej tam z tylu, żeby byly mniej widoczne...
- Niech pan rwie - ponagla Nowak.
Po zabiegu Nowak pyta dentyste:
- To ile płace ?
- Normalnie biorę 200, a że dziś niedziela to ...300.

*************

Synek siedzi przy komputerze roboczym Taty:
-Tato, co to znaczy "HDD format completed"?
-To znaczy, ze juz k***a nie zyjesz!

*************

Mąż wybrał się z żoną do dentysty. W gabinecie pyta:
- A ile pan doktor bierze za usunięcie zęba?
- Ze znieczuleniem, czy bez?
- Bez!
- 20 zł. I co pan na to?
- Bez znieczulenia poproszę!
- Gratuluję, jest pan bardzo dzielny!
A mężczyzna zwraca się do żony:
- No kochanie, siadaj na fotelu!

*************

- Słyszałeś? szef zmarł...
- Tak... i cały czas się zastanawiam kto jeszcze...
- Jak to - kto jeszcze?
- No tak, w nekrologu było: wraz z nim odszedł jeden z naszych najlepszych pracowników...

* * * * * * * * *

Szef do pracownika:
- Panie Kowalski w tym tygodniu przychodzi pan już czwarty raz spóźniony, dlaczego?
- Ponieważ to czwartek.

* * * * * * * * *

- Panie Kowalski dlaczego przychodzi pan dopiero teraz do pracy?!
- Przecież pan wczoraj powiedział, że gazetę mogę poczytać w domu...

* * * * * * * * *

Rozmowa dwóch szefów:
- Dlaczego twoi pracownicy są zawsze tak punktualni?
- Prosty trick! 30 pracowników a tylko 20 miejsc na parkingu...

* * * * * * * * *

- Proszę mnie nie traktować jak szefa, ale jak dobrego przyjaciela...
który ma zawsze rację...

* * * * * * * * *

- Niestety nie możemy pana zatrudnić, ponieważ nie mamy dla pana żadnej pracy...
- Ależ to mi wcale nie przeszkadza!

* * * * * * * * *

- Dlaczego pani Nowakowa dzisiaj nic nie robi?
- Zastępuje swojego szefa...

* * * * * * * * *

- Obiecał mi pan podwyżkę, jeśli będzie pan ze mnie zadowolony...
- Tak, ale nie mogę być zadowolony z kogoś kto chce więcej pieniędzy...

* * * * * * * * *

- Szukamy człowieka, nie uchylającego się od pracy i nie wykorzystującego chorobowego.
- Świetnie, zatrudnijcie mnie, a pomogę wam szukać...

* * * * * * * * *

- Panie Kowalski ja wiem, że pański zarobek nie wystarczy na to żeby się
pobrać, ale proszę mi uwierzyć ,pewnego dnia będzie mi pan za to wdzięczny...

#33 Tripper

Tripper

    First Rank

  • Użytkownicy
  • 11 postów

Napisano 01 10 2003 - 20:28

Grupa handlowców przyjechala do fabryki srodków antykoncepcyjnych. Zwiedzajacych oprowadza dyrektor fabryki, którego otacza spora grupka dzieci.

Ktos pyta:
- Czy to panskie dzieci? To nie najlepsza reklama panskiego zakladu.
- To nia rekalma, ani antyreklama. To reklamacje!

Panne mloda przebieraja w suknie slubna. Pan mlody do kolegów:
- Zaloze sie, ze jest jeszcze dziewica.
Panna mloda:
- Franek! Jeszcze slubu nie wzielismy a ty juz pieniadze w bloto wyrzucasz!

- Ile mezczyzna ma nóg?
- ???
- Jeden przecinek jeden.

Kobieta idaca przez park nagle spostrzega, ze biegnie za nia mêzczyzna. Przestraszyla sie i zaczela uciekac. Odwraca sie i widzi, ze mezczyzna jest coraz blizej. Biegnie jeszcze szybciej, znów sie odwraca i widzac, ze nie ma szans na ucieczke krzyczy:
- Chce pan pieniadze? Niech pan bierze! Chce mnie pan zgwalcic? Niech mnie pan gwalci! Tylko niech mnie pan nie zabija!
- A gwalc sie babo sama, bo ja sie na autobus spiesze!

Do malego chlopca palacego na ulicy papierosa podchodzi jakas kobieta i mówi:
- Co by powiedzial na to twój ojciec, gdyby sie dowiedzial, ze palisz papierosy?
- A co by powiedzial pani maz, gdyby dowiedzial siec, ze zaczepia pani na ulicy obcych mezczyzn?

W ciezarówce wiozacej kury jedzie kierowca z papuga. nagle ciezarówke zatrzymuje dziewczyna i prosi o podwiezienie.
- A dasz dupy? - pyta kierowca.
- Nie!
- To wypie****aj!
Po kilkunastu kilometrach ciezarówke zatrzymuje kolejna dziewczyna i prosi o podwiezienie.
- A dasz dupy? - pyta znowu kierowca.
- Nie!
- To wypie****aj!
Po godzinie ciezarówke zatrzymuje policjant i mówi do kierowcy:
- Pan gubi kury z przyczepy!
Zdziwiony kierowca wychodzi z szoferki i odchyla plandeke. Patrzy a tam papuga trzyma ostatnia kure za szyje i pyta:
- Dasz dupy?.
- Nie!
- To wypie****aj!
:D :D :D :( :( :D :(

#34 Noname

Noname

    First Rank

  • Użytkownicy
  • 13 postów
  • Lokalizacja:HELL

Napisano 03 10 2003 - 18:43

Dobra teraz ja
HEHE

-Jasiu Jasiu nie pchaj Małgosi bo jej spadnie Berecik.
-Nie spadnie przybiłem gwożdzikiem!
*******************
Mama mówi do jasia.
-Jasiu zapytaj się tego pana która godzina.
-Pseplasam plose pfana któla godzina.
Koleś go zlał i Jasiu przybiegł do mamy.
-Mamo ten bzydki pan mi zapieldolił.
Mama podchdzi do tego pana i się go pyta.
-Dlaczego pan uderzył mojego synusia.
-Bfo skulwysyn sie ze mnie nabfijał.
*******************
Przychodzi dzięcioł do lekarza i mówi.
-Mogę dostać coś na wstrąs mózgu.

Znam dużo więcej ale podam wam coś lepszego otwórzcie sobie ten link i zlewajcie się do woli!
http://www.pamietnik...5647,,,,274309/

#35 Cappadonna

Cappadonna

    First Rank

  • Użytkownicy
  • 34 postów

Napisano 07 10 2003 - 21:12

Wiecie kto stworzył Kobietę??
A no 3 facetów. Stolarz, Hydraulik i Architekt, ale każdy z nich spier..... swoja robotę!!!!!!!
Stolarz spieprzył bo rozjeźdzaja się jej nogi!!
Hydraulik też zjeba...... bo przecieka raz w miesiącu.
A architekt to już kompletnie spierd..... bo koło placu zabaw zrobił bagno. :(

#36 Gość_Grzesio777_*

Gość_Grzesio777_*
  • Goście

Napisano 27 10 2003 - 12:39

Robaczek widzi jabłuszko.
Myśli: zjem jabłuszko.
Ale za chwile myli: Poczekam, dojrzeje, bedzie lepsze.

Przyleciał ptaszek.
Ptaszek widzi robaczka.
Myśli: zjem robaczka.
Ale za chwile mysli: Poczekam, robaczek zje jabluszko, bedzie lepszy.

Przyszedl kot.
Kot widzi ptaszka .
Myśli: zjem ptaszka.
Ale za chwile mysli: Poczekam, ptaszek zje robaczka, bedzie lepszy.

Jablko wreszcie dojrzalo, robaczek zjadl jablko,
ptaszek zjadl robaczka, kot zjadl ptaszka,
ale taki sie zrobil ciezki, ze gwizdnal z galezi na ktorej siedzial
wprost w wielka kaluze.

Jaki z tego moral ?

Im dłuższa gra wstępna, tym bardziej
wilgotne futerko.

Ze statystyki:

10% kobiet uprawiało sex w pierwszej godzinie swojej
pierwszej randki
20% mężczyzn odbyło stosunek w jakimś zaskakującym miejscu
36% kobiet akceptuje nagość
45% kobiet preferuje ciemnych mężczyzn z niebieskimi oczami
45% kobiet ma doświadczenia z seksem analnym
70% kobiet preferuje poranny sex
80% mężczyzn nie uczestniczyło w relacjach homoseksualnych
90% kobiet lubi sex w lesie
99% kobiet nigdy nie kochało się w biurze

Wnioski :
Statystycznie rzecz biorąc, łatwiej o stosunek analny,
wczesnym
rankiem, z nieznajomą kobietą, w lesie - niż o udany sex w
biurze pod koniec dnia.

Morał :
Nie zostawaj do późna w pracy.
Nic dobrego Ci się tam nie przydarzy !

#37 kikta

kikta

    First Rank

  • Użytkownicy
  • 51 postów
  • Lokalizacja:Sanok

Napisano 31 10 2003 - 12:16

Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować.
Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...

Słuchaj dzieweczko! - ona nie słucha.
Przesunął, więc ręką od piersi do brzucha.
Buch - jak gorąco!
Uf - jak gorąco.
„Ty żeś to w nocy? To ty Jasieńku?”
„Jam ci najdroższa!” „Więc wchodź pomaleńku!”
I wszedł w nią powoli jak żółw ociężale.
Ruszył - dwa razy - wolniutko ospale.
Szarpnęła się trochę… przyciągnął z mozołem,
Nogami się zaparł o krzesło za stołem…
I teraz przyspieszył i pchnął nieco prędzej
I dudni, i stuka, łomoce i pędzi.
A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
(Klęczała wygięta w pozycji „na most”).
A On ją w tę szparę, w ten tunel, w ten las
I spieszy się, spieszy by zdążyć na czas.
Aż łóżko turkoce i krzesło też puka.
A Jasiu ją stuka, i stuka, i stuka.
Tak gładko, tak lekko, tak calem za cal
Wyjmował i wkładał ten narząd jak stal.
A Ona spocona, zziajana, zdyszana
Legła na plecach, uniosła kolana.
Zdziwiona wszystkim co się z nią dzieje
pyta się Jaśka, pyta i śmieje:
„A skądże to, jakże to, czemu tak gnasz!?
A co to to, co to to, co ty mi pchasz!?
Że wali, że pędzi, że bucha buch buch!?
Ach jakże, ach jakże, ja lubię ten ruch!”
I gna ją, i pcha ją, i akcję swą toczy
I tłoczy ją Jasiu uroczy i tłoczy.
Nagle… świst.
Nagle… gwizd.
Buchnęło - buch!
I stanął już ruch.
„Oj gdzie mi zniknąłeś! Chcę jeszcze Jasieńku!”
Próbuję go znaleźć ręką po ciemku.
A on już bez ducha, mały skulony,
Śpi nieboraczek choć akt nie skończony.
Więc strzela biedna wokoło oczyma.
Dziwi się temu co w ręce trzyma
I płacze narzeka na los swój niewieści
I w końcu się sama ze sobą pieści.
A Jasiu? Znał prawdy nieznane dla ludu.
Przeczytał Wisłocką. Chciał teraz cudu.
Sądził, że starczy ta szybkość ten ruch
Technika, pozycja i owo „buch buch”,
By żonę rozpalić do ognia białości.
A ona pragnęła też innej miłości.
Miłości zawartej w spojrzeniu iskierce,
Więc Jasiu; prócz chuja - miej także serce!


moze to nie dowcip....ale wierszyk fajny

Przychodzi jasiu do domu ucieszony .... pokazuje tatusiowi swiadectwo i dalej sie smieje . Tatus :
- Durniu . czemu sie cieszysz...przeciez masz same pały(jedynki) na swiadectwie !
Jasiu :
-Jeszcze Tylko wpier*ol dostane i Wakacje !

:P :( :) ......ha ha ha
Jeżeli wydaje ci się, że słuchasz jazzu (albo jesteś pozytywnie zorientowana(y)) - zapraszam na: #orientalna_polska

#38 nestor

nestor

    Second Rank

  • Użytkownicy +
  • 110 postów

Napisano 31 10 2003 - 12:49

Gośś wchodzi do restauracji, siada
przy stoliku i mówi do kelnera
- Zjadłbym coś na obiad
- jest tylko bigos. Co podać?

Wyszedł człowiek na miasto, kupił gazetę i idzie w pewnym
momencie gdy tak idzie i idzie nagle zachciało mu się kupe więc
szybko się schował i w gazetę. Po chwili wychodzi i idzie dalej a tu nagle
armia żandarmów go zatrzymała i mówią pokaż on nie wreszcie zabrali mu tą
gazetę i ważą jeden z nich mówi zabrakło 20 gram i mu wlali
(chodziło tu o kiełbasę która ktoś ukradł oczym nasz bohater nie wiedział)
jak wrócił do domu to mówi do kolegi że zanim pójdzie na miasto to niech się
dobrze naje bo mnie zabrakło 20 gram i ... :(

Kowalski spotyka kolegę i mówi wiesz co ty to masz coś z rycerza
Ten zdziwiony pyta chyba nie męstwo
nieee zakuty łeb.
:)

Student się skarzy belferowi że nie mógł wykuć wiersza
na to belfer no tak po prostu beton odporny na wiedzę.

:P

#39 michalbe

michalbe

    First Rank

  • Użytkownicy
  • 16 postów
  • Lokalizacja:Zielona Góra

Napisano 31 10 2003 - 20:44

Mam nadzieje ze nie było :P

Grupa kobiet puka do raju bram. Święty Piotr przygląda im się i mówi:
-Wszystkie,ktore zdradziły mężów, niech wystąpią krok do przodu.
Wszystkie, poza jedną, występują. Święty Piotr przygląda jej się i mówi:
-Ta głucha niech też podejdzie.

Trójka dzieci z 1 klasy stoi przed ostatnia szansa, aby otrzymac promocje do
drugiej klasy. Przepytuje je dyrektor:
- Jasiu, przeliteruj slowo TATA
- T-A-T-A
- Swietnie! Zdales!
- A teraz Monika, przeliteruj slowo MAMA
- M-A-M-A
- Doskonale! Przechodzisz do drugiej klasy...
- A teraz ty, Ahmed... Przeliteruj prosze... DYSKRYMINACJA OBCOKRAJOWCÓW W
SWIETLE POLSKICH PRAW KONSTYTUCYJNYCH....

#40 P@ul

P@ul

    Medium Rank

  • Użytkownicy +
  • 172 postów
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 05 11 2003 - 20:09

Pewna matka zabrala swoja corke do lekarza i poprosila o zbadanie spuchnietego brzucha swojej pociechy. Po chwili doktor stwierdzil ze corka jest w ciazy. Matka zrobila sie czerwona z gniewu i przez 10 minut klocila sie z lekarzem ze jej corka jest porzadna dziewczyna i nigdy nie popsulaby sobie reputacji przez uprawianie seksu w tak mlodym wieku.
W pewnym momencie doktor wstal i zaczal patrzec za okno...
Matka zdenerwowala sie jeszcze bardziej:
- Niech sie pan nie gapi za okno! Pan mnie ignoruje!
- Nie, nie - bo wie pani, cos takiego juz sie raz zdarzylo, tyle ze wtedy na niebie pojawila sie gwiazda i przybyli trzej krolowie, a ja bym tego za cholere nie chcial przegapic :( :( ;)


:(

Wchodzi do marynarskiej knajpy 90-letnia babcia z papugą na ramieniu i
mówi:
- Kto zgadnie co to za zwierzę... - i wskazuje na papugę - ... będzie mógł
kochać się ze mną całą noc.
Cisza. Nagle z końca sali odzywa się zapijaczony głos:
- Aligator.
Na to babcia:
- Skłonna jestem uznać. :( :( :( ;)


B)

Przeprowadzono ankiete wsród mlodziezy, która wykazala, ze 42% mlodych
ludzi patrzy optymistycznie w przyszlosc.
Pozostale 58% nie ma pieniedzy na narkotyki...
:( :( :( :P

Podczas klasówki nauczyciel mówi:
- wydaje mi się, że słyszę jakieś głosy ...
Głos z sali:
- Mnie też, ale się leczę ... :( :lol: :lol: ;)


Siemanko
P@u| B)
Wolność to stan samotności...
Leto Atryda II

#41 ash_22

ash_22

    Very Good Rank

  • Użytkownicy +
  • 976 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 08 11 2003 - 09:32

Podchodzi Facet na dyskotece do baby i pyta:
-zatańczymy ?
Ona mówi:
-Ja nie dylum.
Podchodzi do drugiej i mówi:
-Zatańczymy?
Ona:
-Ja nie dylum
Pochodzi do 3 i sie pyta:
-podylosz?
Ona :
-Z wieśniakami nie tańczę!!

Diabeł zatrzymał polaka,niemca i ruska i mówi:
Niech każdy z was przyniesie wodę z waszego kraju! Kto nie przyniesie to go zabiję! Polak przyniósł szklankę wody, niemiec beczkę. Diabeł mówi:
A teraz wypijcie tą wodę. Niemiec zaczyna płakać i się śmiać.
Diabeł się pyta:
Czemu płaczesz? Poniewarz muszę wypić beczkę wody.
A czemu się śmiejesz? Poniewarz rusek przejechał cysterną.

Kaziu!!-mowi babcia do dziadka-to cosmy mysleli, ze to orgazm to astma byla...

Chodzi chłopak z dziewczyną chce się z nią na sianko ale ona jest bardzo wieżąca i prowadzi go do kościoła.
-A w kosciele pyta się. Panie Boże czy Antoni może - cisza.
-Nic ztego.
-Powracają tak kilka razy.
-Pewnego razu dziewczyna pyta się w kościele Panie Boże czy Antoni może-po chwili rzecze sam Bóg że Antoni już dawno mógł.

Idzie zajączek drogą i pali papierosa.
Spotyka go krowa i mówi:"Taki mały a pali papierosy" A on na to"TAka duża a nie nosi stanika"!!!!!!!!!!!

Spotykają sie niedźwiedź i niewidomy zajączek.Niedźwiedź mówi do zajączka :
-ide na dziewczyny
A zajączek na to weź mnie na nie!
Niedźwiedź:nie możesz
Zajączek:ale ja chce!
I po takich długich namowach zajączek poszedł z niedźwiedziem na dziewczyny
Idą i idą przez las a nagle niedźwiedź potyka sie o korzeń dzrzewa:
niedźwiedź:kuuuurwaaa!!!!
a zajączek:dzień dobry pani!!!
Dołączona grafika
Stop Uwe Boll
"Każdy kto powie że islam jest religią przemocy,zostanie ścięty"

#42 linda

linda

    First Rank

  • Użytkownicy
  • 58 postów
  • Lokalizacja:z "big" city

Napisano 09 11 2003 - 21:55

nie wiem, czy było, bo ostatnio w tym topicu pokazało się tyle nowych kv'ów, że już nie mam siły, żeby je wszystkie przeczytać :(

Profesor biologii mowi do studentow:
- Zaraz pokaze panstwu zabe. Bedzie ona tematem dzisiejszego wykladu.
Zaczyna szukac w teczce. Po chwili wyciaga z niej bulke z kielbasa.
- A wydawalo mi się - mowi zdziwiony - ze sniadanie juz jadlem...

Mistrz w pchnięciu kulą do trenera:
- Dziś muszę pokazać klasę... na trybunie siedzi moja teściowa.
- E! nie dorzucisz...


Para małżeńska wybrała się na urlop. Tam poznała inną parę, z którą wspólnie się bawili. Pewnego wieczoru postanowili, że dla urozmaicenia wakacji zamienia się partnerami na jedna noc. Następnego ranka, panowie
spotykają się przy śniadaniu i dzielą wrażeniami:
- Ja bawiłem się świetnie. A ty?
- Ja wyśmienicie.
- Ciekawe, czy dziewczyny też przypadły sobie do gustu?


Pewnego razu w ZOO mały niedźwiadek wylazł z klatki i spaceruje po alejkach. Podchodzi do klatki z hipopotamem i myśli sobie "O kurcze. Taką mordą to by się miodu lizneło"


Rozwiedziony facet spotyka na przyjęciu nowego męża swojej byłej żony.....
Po kilku drinkach nabrał odwagi, podchodzi do gościa i pyta z przekąsem:
- No...i jak to jest używać takiego przechodzonego sprzętu ?!
Na to nowy mąż odpowiada:
- Nie jest źle. Po pierwszych 3 centymetrach dalej to właściwie nówka.....

Pojechal Miller do Watykanu. Spotyka sie z papiezem.
- "Ojcze Swiety, w 2004 roku Polska wejdzie do Unii!"
Papiez nic nie odpowiedzial tylko pokazal mu szesc palców.
Miller zdziwiony, ale mysli ze moze to jest jak ocena w
szkole, szóstka
czyli wspaniale.
- "W 2008 roku bezrobocie w Polsce spadnie do 5%."
Papiez znowu pokazuje 6 palców.
- "W 2010 roku Polska bedzie miala najlepsza gospodarke w
Europie."
I znowu widzi 6 palców.
Audiencja sie skonczyla, Miller wychodzi i spotyka na korytarzu
jakiegos kardynala.
- "Jak sie udala audiencja?"
- "W sumie dobrze, tylko papiez nic nie mówil, a tylko
pokazywal mi
ciagle 6 palców. Co to znaczy? Czy to jak w szkole ocena
celujaca?"
- "Nie, mój synu. Tu chodzi o 10 przykazan."
- "Jak to o 10 przykazan?"
- "No, a dokladnie o szóste, czyli "nie cudzolóz"."
- "Ale co to ma wspólnego z tym co opowiadalem papiezowi?"
Kardynal popatrzyl na niego z politowaniem i mówi:
- "No a co Ci mial powiedziec? Nie pie**ol?!"

Dwóch kolesi wybrało się w góry zdobywać szczyty. Po długiej wspinaczce rozbili namiot. Ponieważ było bardzo zimno położyli się spac do jednego śpiwora .
-Ty , Janek ! Spisz ?
-Nie śpię.
-Walisz konia ?
-Tak
-To wal swojego !!!

----------------------------------------------------------------------------------


Zajączek biega po lesie wołając:
- Zgwałciłem jelonka, zgwałciłem jelonka...
Zatrzymuje go niedźwiedź i mówi:
- Nie gadaj takich bzdur bo ci nikt nie uwierzy.
Zajączek dalej biega i woła:
- Zgwałciłem jelonka, zgwałciłem jelonka...
Lew jak to usłyszał to się strasznie zdenerwował i zaczął gonić zajączka. Po długim pościgu zajączek wskoczył do nory a lew za nim. Oczywiście lew się zaklinował. Zajączek wyszedł z drugiej strony i patrząc na wystający tyłek lwa mówi:
- Teraz to mi napewno nikt nie uwierzy.

#43 dragon

dragon

    Good Rank

  • Użytkownicy +
  • 508 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 10 11 2003 - 21:57

Jak zachować zdrowy poziom szleństwa i doprowadzic do niego innych?

1.Podczas przerwy obiadowej siadaj w swoim samochodzie z suszarką do włosów
skierowaną na przejężdzające samochody i sprawdzaj czy zwalniają.
2.Za każdym razem gdy ktos cie o cos pyta pytaj czy chce do tego frytki.
3. Postaw na swoim biurku kosz naśmieci z napisem "do załatwienia"
4.Ustaw jasnośc monitora na max a kontrast na min i wmawiaj wszytskim, że tak Ci wygodnie.
5.Nieuzywajzadnychznakowprzystankowychispacji!
6.Jeśli to możliwe zamiast chodzic podskauj.
7.Pytaj wszystkich jakiej są płci.
8.W operze podspiewuj wraz z aktorami.
9.Idz na wieczór poezji i pytaj dlaczego wiersze się nie rymują.
10.Dowiedz się gdzie twój szef robi zakupy i kupuj te same rzeczy.
11.Noś je zawse nastepnego dnia po tym jak szef był ubrany w taki sam strój(szczególnie efektywne gdy twoj szef jest przeciwnej płci)
12.Wysyłaj emaile do reszty współpracowników z informacją gdzie się udajesz
13.Np: "jakby mnie ktos szukał to jestem w ubikacji"
14.Pięc dni naprzód mów swoim znajomym, że nie przyjdziesz do nich na impreze bo nie jestes w nastroju.
15.Mrucz w windzie.
Ty też możesz pomóc, wystarczy kliknąć:
pajacyk.pl
polskieserce.pl
okruszek.org.pl
sadzimynadzieje.pl

#44 Master

Master

    First Rank

  • Użytkownicy
  • 56 postów
  • Lokalizacja:Toruń

Napisano 15 11 2003 - 12:41

Pewnej wigilii do polskiego domu puka Rumunka i trzyma dziecko w rękach…
mąż otwiera drzwi:
- nie chce pan kupić dziecka? pyta rumunka
- a po ile? pyta mąż
- za 100 zł
- po namyśle daje jej stówe i bierze dzieciaka
Za rok w wigilie Rumunka puka do tego samego domu
- mam dziecko na sprzedaż
- po ile?
- 100 zł
- dobra wezme – mówi mąż
Za rok to samo…rumunka puka, mąż otwiera drzwi...
- mam dziecko za 100 zł, nie chce pan kupić
- nie dziękuje w tym roku mamy karpia –odpowiada mąż

Babcia do Jasia:
- Jasiu, jak nazywa się wasz kotek? - Kotek
- Ale chodzi mi o to jak on się wabi?
- Kotek
- A powiedz jak na niego wołasz
- Kotek
- No dobra to powiedz jak tatuś na niego woła
- Sierściuch tram tam tam. :) :) :D :)

Do lekarza przychodzi piękna młoda dziewczyna i mówi:

- Panie doktorze, mój mąż się bardzo zmienił. Coraz rzadziej ze mną sypia.
- Ile pani ma lat?
- 20
- A pani mąż?
- 70
- Proszę się nie martwić, z pani męża będzie jeszcze niezły byk. Niech się pani rozbierze. Zaczniemy od rogów... :) :) :)

Poszli studenci na egzamin. Profesor:
- Mam dwa pytania: Jak ja się nazywam i z czego jest ten egzamin?
A studenci spojrzeli po sobie:
- jejku! A mówili, że z niego jest taki luzak!!!

***********

Zatrzymuje policjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta:
- Widzę, że nie pracujemy.
- Nie pracujemy - potwierdza student.
- Opieprzamy się... - mówi dalej policjant.
- Ano, opieprzamy się - potwierdza student.
- O! Studiujemy... - rzecze policjant.
- Nieeee, tylko ja studiuję. - odpowiada student.

***********

Przychodzi baba do lekarza, ten ja zbadał i mówi:
- Ma pani raka!
- O Boże! To co mam robić? Co mi pan zaleca?
- Niech pani robi okłady z błota!
- A to pomoże?
- Nie, ale może przyzwyczai się pani do ziemi....

***********

Zachodzi facet do baru i pyta barmana:
Wie pan jak nazywa się zupa z wielu kur?
Barman: nie wiem
Facet: Rosół skurwielu
Barmanowi spodobało się,zachodzi do szefa i pyta:
- Wie szef jak nazywa się zupa z wielu kur?
Szef: nie wiem
Barman: Rosół chuju.

***********

Syn wraca do domu nad ranem. Wten ojciec od progu wyskakuje z pytaniem:
- Gdzie byłeś? - Tato! Miałem swój pierwszy raz! - odpowiada zadowolony syn.
- Aaa, to co innego, siadaj, napij się Whiskey, zapał sobie... - odpowiada równie podniecony ojciec
- Whiskey chętnie, papierosa też, ale usiąść, nie usiąde.

************

Idą trzy dziewczyny przez podwórko, 14, 15 i 16-latka. 14-latka pokazuje na białą plamę na ziemi i mówi:
- Zobaczcie, ktoś rozlał mleko!
15-latka powąchała i mówi:
- To nie mleko, to sperma!
16-latka polizała i mówi:
- Na dodatek nie z naszego podwórka...

************

Ostatnia wieczerza. Wchodzi skupiony Jezus, patrzy a tu impreza na całego, drogie wino i jedzenie.
- Zaraz, zaraz miało być skromnie, poważnie, skąd wzięliście na to pieniądze?
- Nie wiem, podobno Judasz coś sprzedał.

************

Pewien rybak złapał złotą rybkę.
- Wypuść mnie a spełnię twoje trzy życzenia. A więc chcę być bogaty, po drugie chcę mieć piękną żonę i po trzecie spełnij trzy życzenia mojego sąsiada, jak tylko się obudzi.
Rankiem sąsiad budząc się mówi:
- Sto chu... w dupę i kotwica w plecy, byle był ładny dzień!

************

Pedał do Pedała:
- Wsadź mi ręke w dupe!
Gościu wsadza, na to drugi:
- Głębiej!! ten wsadza głębiej.
- Jeszcze głębiej!!
Gościu zdziwiony ale pcha dalej! nagle poczuł coś twardego, patrzy a to nowiutki Rolex.
Na to drugi:
- STO LAT, STO LAT!!

************

Spotyka się po kilku latach dwóch koleżków.
- Ty wiesz stary, że w Niemczech są takie domy gdzie zjesz za darmo, wypijesz za darmo, ile chcesz. Ale to jeszcze nic! Poruchasz za darmo ile chcesz a jak stamtąd wyjeżdżasz to ci jeszcze 200 marek dadzą!!
- Pieprzysz!! I ty byłeś w takim domu???
- Ja nie, ale moja żona była.

************

Pewien zamaskowany mężczyzna napadł na bank spermy. Wpadł do środka i krzyczy:
- To jest napad!
Pracownicy próbują wytłumaczyć mu, że to nie jest normalny bank, chyba się pomylił. Mężczyzna nie zważa jednak na uwagi i bierze jedna z pracownic do sejfu i karze wypić jej szklaneczke spermy, póżniej jeszcze następną. Gdy ta skończyła, mężczyzna sciąga kominiarke i radośnie wykrzykuje:
- A widzisz Kochanie! Jednak potrafisz!

***********

Mała dziewczynka spaceruje sobie z psem po parku... Podchodzi do niej ksiądz i pyta:
- Jak się nazywasz, dziewczynko?
- Mam na imię Płatek.
Ksiądz zrobił wielkie oczy i pyta:
- Ooo, a skąd się wzięło tak egzotyczne imię?
- Widzi ksiądz to drzewo? Sześć lat temu moi rodzice wyznali sobie pod nim miłość... Potem pod tym drzewem gorąco się kochali... Kochali się tak mocno, ze z drzewa zaczęły się sypać płatki kwiatów, okrywając ich nagie ciała...
Ksiądz zrobił jeszcze większe oczy, pogładził małą po główce mówiąc:
- Piękna historia z tym twoim imieniem. A jak się wabi twój piesek?
Dziewczyka:
- Pigi.
Ksiądz jest zdziwiony, gdyż czekał na równie zadziwiającą historię jak poprzednia, więc pyta:
- A dlaczego ma tak na imię?
- Bo rucha świnie!

:) :) :) :)

POZDRAWIAM

Na wojnę ... :) :) :)

George W. Bush i Tony Blair maja lunch w Bialym Domu. Jeden z waznych gosci podchodzi do nich i pyta o czym rozmawiaja. "Robimy plan Trzeciej Wojny Swiatowej". "O, to ciekawe, a jakie sa plany?" pyta gosc. "Zamierzamy zabic 14 milionow Muzulman i jednego dentyste". Gosc wyglada na zdezorientowanego: "Jednego dentyste? Czemu chcecie zabic dentyste?" Blair klepie Busha po plecach mowiac: "A nie mowilem? Nikt nie bedzie pytal o Muzulman!"
_________________________________

Polska wypowiada wojnę Irakowi

Minister Spraw Zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz oświadczył, że Polska rozpocznie wojnę z Irakiem także w sytuacji, gdy nie da na to zgody ONZ, a nawet gdy do wojny nie przystąpią Stany Zjednoczone. Gotowość bojową osiągnęła już wyborowa Podkarpacka Orkiestra Przeciwpancerna, wyposażona w trąby o średnicy 750 mm (służące do niszczenia umocnień przeciwnika, np. murów), talerze antyrakietowe i bęben samonaprowadzający.

W tym tygodniu w stronę Iraku wypłynie I Eskadra Kajaków Rakietowych niewykrywalnych dla radarów). Jeśli nie nastąpią jakieś nieprzewidziane trudności (np. fale), to flotylla powinna dopłynąć do Iraku około roku 2007.

W najbliższym czasie na Bliski Wschód rusza (autostopem) I Pułk Kawalerii Bezprzewodowej, znany z rubasznych pieśni i mocnych łbów. Jeśli tylko pojawią się sprzyjające wiatry, to Bagdad zbombardowany zostanie przez II Szwadron Latawców Strategicznych przy pomocy pisanek, dzięki czemu będzie można stworzyć 1000 nowych miejsc pracy dla artystek ludowych (użycia jaj ubiegłorocznych zabraniają konwencje międzynarodowe). Decydujący atak na pałac Husajna dokona słynna I Wąchocka Dywizja Ciasnych Beretów, która wyspecjalizowała się w desantach bez spadochronów. Wynika to nie tylko z braku środków na sprzęt, ale z zaobserwowanego przez naukowców wojskowych zjawiska, że skoczek bez spadochronu jest trudniejszy do trafienia.

Tymczasem w tajnej bazie wojskowej w Pacanowie prowadzane są szkolenia emigrantów irackich. Gdy zostanie obalony reżim Husajna, zajmą się oni dolewaniem oleju rzepakowego naszej produkcji bezpośrednio do złóż ropy naftowej. Następnie ten produkt będzie sprzedawany odbiorcom na całym globie.

Światowa opinia publiczna zamarła w oczekiwaniu na kolejne działania naszego supermocarstwa.
Pozdrawiam i لاتحاد بان الالتزام بالحرية الفكرية هو مسؤولية أساسية لمهنة الع

"Przebaczaj swoim wrogom, ale nigdy nie zapominaj ich nazwisk"
- John Fitzgerald Kennedy

#45 Gość_grzegorz33_*

Gość_grzegorz33_*
  • Goście

Napisano 24 11 2003 - 12:53

Wbloku na balkonie opala się goła dziewczyna.
Wtem z góry na nitce zjeżdża do niej kartka:
"Cześć ,jeśli chcesz się ze mną kochać pociągnij 2razy,jeśli nie pociągnij 50 w tym ,że ostatnie 10- 2 razy szybciej "




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych