Skocz do zawartości


tablety.pl
Zdjęcie
- - - - -

Puste okna transferów i listy przyjaciół




  • Zamknięty Temat jest zamknięty
19 odpowiedzi w tym temacie

#16 Gość_picasso_*

Gość_picasso_*
  • Goście

Napisano 28 09 2005 - 23:07

Tych nie edytuje się ręcznie! Głównie taka akcja je psuje po prostu.

Miałem zaznaczonych do ściągnięcia ok. 400 piosenek. Wracam do domu i widzę ok. 5700.


Nie znam go, a przyjmuję pliki tylko od przyjaciół z listy.


Zakładam, że masz prawidłowo ustawione: Options (Opcje) >>> File Sharing Configuration (Udostępnione) >>> Accept Uploads from (Przychodzące pliki przyjmuję od). Ten objaw mógł wskazywać na uszkodzony CFG już na etapie przed Twoją nieudaną edycją.






.

#17 bartix

bartix

    First Rank

  • Użytkownicy
  • 8 postów

Napisano 29 09 2005 - 07:28

No tak myślałem , że ręcznie to pewnie się plik popsuje ale miałem nadzieję, że się da. A w ustawieniach mam, że z listy tylko. Tego właśnie nie potrafię zrozumieć. Dzięki za odpowiedź. No to teraz będę się bawił w pisarczyka. Pa.

#18 peludito

peludito

    First Rank

  • Użytkownicy
  • 2 postów

Napisano 21 06 2007 - 18:06

Cześć.
Szybko na fali wqrvienia przedstawiam mój problem - może ktoś z was się z nim zetknął lub coś wymóżdży. Stało się tak:
ściągałem sobie spokojnie (1,5Mb/s, pootwierane porty, bez problemów) od dość dawna duuużo muzyki, a że spędzam sporo czasu przed kompem (znacie to, hehe) i jestem maniakiem muzyki - miałem skolejkowane ok.1.000 kawałków. Niektóre czekały na użytkowników od tygodni, bo brakuje ich do albumów, które zaczęły się sciągać, a na których strasznie mi zależało (nienawidzę mieć niekompletnych albumów). W tym samym czasie chodził sobie osioł, który po swojemu, raz lepiej raz gorzej, ciągnął kilka zadań. Stało się tak, że system się przyciął (wiem, moja wina, brak umiaru w downloadzie to grzech niemal śmiertelny, jeszcze sobie po allegro hulałem w tym czasie jak głupek;). W każdym razie stało się i musiałem użyć słabego guzika na literkę R bo wszystko stanęło (tylko dysk kirał). Spodziewałem się, że stracę trochę zadań z osiołka (dzięki temu, że już mi się to kiedyś zdażyło odkryłem MetFileRegenerator), ale odpaliłem slsk i zemdlałem. Najpierw był jakiś anglojęzyczny komunikat, zawiły jak dla mnie, średnio jasny i - jak mi się wydawało - niezbyt istotny. Odpowiedzi do wyboru były dwie - Fine lub Not Fine. Kliknąłem nieświadom zagrożenia Fine i pooooszło - 0 LISTY, 0 KOLEJKI TRANSFERóW. Nie wiem co i jak, ale strasznie mi zależy na odzyskaniu userlisty i kolejki, bo ręcznie szukać braków w 20GB albumów - nie dam rady... No i sprawdzeni userzy...
Macie patent??? Miejcie bo źle niedobrze. Moja skromna wiedza i doświadczenie każą mi przypuszczać, że reset spowodował poobcinanie plików programów, które pracowały i tak szlag trafił obie listy (przy skanie dysków oczywiście wywaliło nieprawidłowe pliki z emule, ale z slsk nie widziałem nic takiego!!). Ciągle zastanawia mnie jednak ten komunikat, na który odpowiedziałem Fine...

#19 kalkamarkaa

kalkamarkaa

    Good Rank

  • Użytkownicy +
  • 509 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Londyn

Napisano 23 06 2007 - 13:58

Jeżeli nie zrobiłeś backupu plików cfg. to możesz zapomnieć o odzyskaniu muzy,wymuszony restart systemu
najprawdopodobniej spowodował ich uszkodzenie.
Czyli odinstalowujesz program,kasujesz docelowy folder Soulseeka na dysku C:/,czyścisz wpisy w rejestrze,i instalujesz od nowa.
No i oczywiście na przyszłość backup :unsure:

więcej na ten temat TUTAJ.

#20 peludito

peludito

    First Rank

  • Użytkownicy
  • 2 postów

Napisano 24 06 2007 - 00:32

Dzięki wielkie, Kalkamarkaa, chociaż słabe wieści przynosisz. Bardzo przydał mi się link - używam slsk dłuższy czas, ale jakoś nigdy nie wpadłem na pomysł żeby poszukać dokładnego opisu. Pewnie dlatego, że stanowczą większość funkcji znam i używam. Zrobiłem co prawda jakiś czas temu backup plików (miałem przeprowadzkę i czas beznecia poświęciłem na reinstal systemu), ale od tamtej pory baaardzo dużo się na moim dysku zmieniło. Teraz mam "dyskotekę" w katalogu z muzyką - jak ktoś próbował przejrzeć trochę GB albumów, sprawdzić, w którym czego brakuje i co jest z tego w kolejce a czego nie ma to wie, o co chodzi... A ja, qrna, naprawdę pilnuję tam porządku jak mało gdzie. Nic to, każdego prędzej czy później życie uczy backupowania i save'owania. Save'ować nauczyłem się już dawno i też nie było to miłe doświadczenie;), Dobrze, że slsk to hobby a nie praca hehe, pzdr.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych