Skocz do zawartości


tablety.pl
Zdjęcie
- - - - -

Nie z tego świata (Supernatural)




  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1 F51

F51

    Very Good Rank

  • Użytkownicy +
  • 1547 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:skądkolwiek...;-)

Napisano 03 05 2006 - 13:33

Nie z tego świata (Supernatural)

Dołączona grafika




[b]Tytuł :Supernatural
Gatunek : Horror / Dramat
Kraj : Usa
Data Premiery : wrzesień 2005
Ilość Sezonów : Sezon I (2005-2006) 22 epizody
Sezon II (2006-2007)


Zemsta często jest motorem działań, napędza ludzi do niesamowitych wręcz czynów, nieraz jest bardziej wydajna od nadzieji ..... przynajmniej pozornie, bo w przypadku Johna Winchestera jest już max ekstremalnie ;]

Dołączona grafika


Ten miły facet miał pecha i pewnej nocy, w zamierzchłych latach 80-tych, zasnął przed telewizorem, nie mając pojęcia, że ta noc raz na zawsze wpłynie na Jego życie .... jego i jego małych wówczas synów :|
Tej nocy, w pokoju jego młodszego syna Sama, pojawił się prawdziwy, czarny charakter, o iście piekielnym rodowodzie i w sumie nie do końca wiadomo o co Mu chodziło, jednak w Jego plany wmieszała się się żona Johna i zapłaciła za to życiem :)
Nie wiadomo do końca, czy była tylko przypadkową ofiarą (w dalszych odcinkach dużo wskazuje na to, że .... :)) jednak od tej pory John Winchester poprzysiągł zemstę owej Istocie i wszystkim Jej podobnym, mającym choćby trochę wspólnego z nadnaturalnym Jej pochodzeniem .....
Wraz z Nim, udział w tej krucjacie, biorą dwaj jego synowie ---- starszy i podporządkowany ojcu Dean, oraz Sam, który w końcu opuszcza Ich by rozpocząć własne życie, niezwiązane zupełnie z zemstą ojca ..... po części nie jest to nic dziwnego, w momencie śmierci matki miał pół roku, poza tym nie ma nic złego w normalnym życiu :)

Dołączona grafika


W końcu uganianie sie za laskami jest o wiele zabawniejsze, niż uganianie się za truposzami po cmentarzach i innych zatęchłych zakamarkach ludzkiego świata :-D
Jednak los, fatum, czy może cuś innego, zadecydowały o tym, że Sam też będzie musiał zmierzyć się z demonami przeszłości i już pod koniec pierwszego odcinka wiadomo, że to nie tylko demony Jego ojca ..... od tego momentu przyłącza się do Swojego brata i razem rozpoczynają poszukiwania ojca, który to w międzyczasie ulotnił się gdzieś .... bracia podejrzewają, że po ponad 20 latach poszukiwań osowiały rodziciel znalazł trop i ściga no.1 na swojej liście :]
W międzyczasie , albo w międzydrodze :) wykańczają wszystkie te istoty, które wskazują im wskazówki zawarte w notesie ojca, lub te na które sami wpadają ...... w tym duecie siłą napędową jest starszy brat, Dean, choćby ze względu na doswiadczenie, jak i na lojalność wobec ojca, ślepą wręcz lojalność :]

Dołączona grafika


Po drodze, przez blisko 20 epizodów, spotykaja przeróżne stworzenia często pochodzące z "Miejskich Legend", chociażby Bloody Mary, Człowieka z Hakiem, Posępnego Żniwiarza, wampiry, sobowtórniaki, i inne paskudztwa.
Niektóre z nich mają bardziej mitologiczny charakter i są o wiele starsze od całej historii Stanów, na każdego z nich jest jednak jakaś metoda, bardziej lub mniej siłowa ;D ---- tak czy siak bagażnik ich Chevroleta Impala pełen jest "akcesoriów" potrzebnych do eksterminacji mniej, lub bardziej martwych ;D

Nietrudno się domyślić, że z czasem ich drogi skrzyżują się z drogą ojca, ale o tym nie będę już spojlerował .... sprawdzcie sami :)

Serial jest zrealizowany z charakterystycznym dla WB rozmachem, nie oszczędzano ani na obsadzie ---- a ta jest na wysokim poziomie, nie ze względu na nazwiska, ale ze względu na poziom aktorskiej sztuki, jaką raczą nas bohaterowie, zarówno główni, jak i poboczni ---- ani na efektach, te spartolone zostały jedynie w epizodzie z robalami ;D, ale to tylko wypadek przy pracy :)
Serial utrzymany jest w konwencji jeden odcinek, jedna historia, jednak gdzieś daleko w tle przewija sie główny wątek i gdy pojawia się pewna ...... blondynka w krótkich włosach, to należy już śledzić każdy następny odcinek, bo kolejne są już z sobą coraz to bardziej powiązane :]
Sezon I już dobiega końca i już wiadomo, że będzie drugi, więc Polecam, Polecam, Polecam, bo to najciekawsza pozycja ostatnich lat ---- historie są fajnie skomponowane, mamy dużo cmentarzy, nawiedzonych domów i psychiatryk nawet jest, spektrum przeciwników jest bardzo szerokie, a całość okraszona jest przyjemnym humorem,który idealnie wkomponowuje się w wątek zemsty, przez co serial nie jest posępnie nużący i o to chodzi :]
Poza tym w serialu regularnie pojawiają się fajne panienki ---- mój no.1 to córka właściciela domu aukcyjnego :P ---- więc jest na czym oko zawiesić ;D

Zasysać, oglądać i czekać na kolejny sezon ----- bo troszku czasu minie, zanim pojawi się polskiej tv .....

Pozdrawiam!!!!

Użytkownik kambo edytował ten post 16 07 2008 - 20:22


#2 pussi

pussi

    Second Rank

  • Użytkownicy +
  • 124 postów
  • Lokalizacja:Z polski

Napisano 24 05 2006 - 22:44

Pierwsze odcinki super ale kolejne to chyba robione na sile. Serial fajny ale wytrzymalem tylko do 13 odcinka :)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#3 F51

F51

    Very Good Rank

  • Użytkownicy +
  • 1547 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:skądkolwiek...;-)

Napisano 28 09 2006 - 19:41

Serial fajny ale wytrzymalem tylko do 13 odcinka <_<

A szkoda, bo właśnie w ostatnich odcinkach skupiono sie na podstawowym wątku, który rozpoczął się w 1 odcinku <_<, no i zakończenie sezonu .....
Tak czy siak, dziś w USA, rozpoczyna się II sezon, więc jutro looknę 1 odcinek nowej serii :)
Na pewno będzie masakra, polecam wszystkim :]

Pozdrawiam!!!!

#4 Shake

Shake

    Medium Rank

  • Użytkownicy +
  • 344 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:mind your own business :)

Napisano 21 09 2008 - 15:39

04x01 -- Lazarus Rising

Jak widać, na forum mamy niekatualne informacje na temat tego serialu, bo w tym tygodniu wystartował już nie drugi, a czwarty sezon "Nie z tego świata". Rzecz dzieje się kilka miesięcy po wydarzeniach z ostatniego odcinka trzeciej serii. Dean Winchester budzi się w trumnie gdzieś na odludziu. Sprawa wygląda na ingerencję któregoś z demonów, gdyż miejsce pochowania młodego Winchestera wygląda jak po wybuchu bomby atomowej. Starszy z braci musi teraz odszukać Sama i Bobby'ego, by wyjaśnić kto stoi za tym wszystkim...

Zapowiada się na kolejny wspaniały sezon. Gratką dla kinomanów są znów liczne odwołania do innych filmów Sama (tutaj do Gwiezdnych Wojen). Tyutłowego Zmartwychwstania Łazarza katolikom też chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Mocno splata się ono właśnie z zakończeniem tego odcinka. Świetny humor tak często eksponowany w poprzednich seriach, i tutaj nie zawodzi. Co prawda, momentów do pożartowania nie było zbyt wiele, ale nawet w tak trudnym odcinku udało się realizatorom wrzucić kilka zabawnych tekstów.

Mroczny klimat nadal utrzymany. Nadal przyjdzie nam stawić czoła przedziwnym potworom takim jak: zmiennokształtni, demony, wampiry, duchy, żniwiarze i kto wie, czy nie samym aniołom. Tak, to nie przejęzyczenie, bo może się tak zdarzyć, że Winchesterowie będą mieli do czynienia ze sługami Boga... To tylko sprawia, że wręcz nie mogę doczekać się kolejnego odcinka. Naprawdę nie wiem jak wytrzymam ten tydzień, a później dwu tygodniową przerwę, bo Supernatural nadal w formie. Brawo, bo obawiałem się tego po przygodach stacji The CW. Nie podoba mi się tylko zmiana jednej z głównych aktorek, odtwórczyni roli demona pomagającego braciom, Ruby. Ciekawe, czy poprzednia aktorka wróci, czy po prostu twórcy jakoś z tego wybrną (co trudne nie będzie przy fakcie, że to demon).

Następny odcinek: 26.09.08.

#5 Shake

Shake

    Medium Rank

  • Użytkownicy +
  • 344 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:mind your own business :)

Napisano 28 09 2008 - 17:44

04x02 -- Are you there, God? It's Me, Dean Winchester

Przyjaciółka Bobby'ego, Olivia Lowry poluje na wszelkiego rodzaju zjawy. Pewnego dnia jednak, to duchy polują na nią. W trudach walki doświadczona Olivia zostaje jednak pokonana, a Bobby zmartwiony tym, że nie odbiera od niego telefonów postanawia sprawdzić co u niej. Okazuje się, że została zabita, a reszta łowców z tego regionu również widocznie zapomniałą telefonów. Jak się później okazuje, każdy kto poluje na zjawiska paranormalne został wymordowany przez duchy z dziwnym znamieniem. Co oznacza ów znamię? Dlaczego Castiel, jako pierwszy anioł w historii ukazał się ludziom? Czy ma to związek z tajemniczymi morderstwami? I wreszcze czy Dean i jego brat podzielą los reszty łowców?

O ile pierwszy odcinek był dla mnie fajny z powodu "zmartwychwstania łazarza" to po drugim oczekiwałem czegoś równie wgniatającego w fotel i nieco się zawiodłem. W poprzednim odcinku był bardzo dobry humor (iPod, medium), a tu tego niestety nie ma. Mamy za to całkiem miłe przypomnienie niektórych bohaterów poprzednich odcinków w formie mini flashbacku, przyznam szczerze że jednej osoby nie skojarzyłem już ze względu na dużą ilość odcinków.

Mroczny klimat był, ale przez to, że w większości czasu trójka była razem nie odczuwało się napięcia. Supernatural nigdy nie był stricte horrorem, ale wcześniej to napięcie było gęstsze. Rekompensuje nam to wyjaśnienie pojawienia się tutaj skrzydlatego zbawcy Deana. Takiego scenariusza naprawdę się nie spodziewałem i już cieszę się na zerwanie wszystkich pieczy i uwolnienie tego upadłego anioła. Czyżby Dean miał być tym, który odeśle go tam skąd przybędzie? To w sumie wyjaśniałoby cel wyciągnięcia go z piekła i tytuł tego odcinka, bo jak mniemam by przepędzić bestię będzie musiał najpierw uwierzyć w Boga.

Kolejnym fajnym gestem w stronę widzów jest przynajmniej tymczasowe pozbycie się Ruby. W wersji blond podobała mi się bardziej, nowa aktorka to już nie to samo. Nie znam powodów jej odejścia, ale zdecydowanie kreacja demona w Supernatural wyszła jej lepiej, niż rola w Black Xmas. A, zapomniałbym że motyw z Bobbym do bólu przewidywalny, ale to i dobrze, bo bez niego to nie byłoby to samo. Podsumowując - nie jest źle, a perspektywa pojawienia się tam "el padrone" z Prison Breaka (Robert Wisdom) napawa mnie niemałym optymizmem. Następny odcinek 03.10.08.

#6 Shake

Shake

    Medium Rank

  • Użytkownicy +
  • 344 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:mind your own business :)

Napisano 07 10 2008 - 13:17

04x03 -- In The Begining

Castiel postanawia przenieść gdzieś Deana. Jak się okazuje, starszy z braci trafia do rodzinnego miasta rodziców - Lawrence, w Kanzas, co ciekawsze przeniósł się także w czasy, gdy jego rodzice jeszcze się nie pobrali (30.04.1973). W barzę poznaje swojego własnego ojca, śledząc go zaznajamia się również z własną matką. Jak się później okazuje, w mieście grasuje zabójca Mary - Zółtooki Demon. Dean staje więc przed szansą uratowania matki, co jednak zmieniłoby ich los - Dean i Sam mieliby matkę, ojciec nie straciłby żony, więc żaden z nich nie zostałby łowcą. a wszystkie osoby które zostały przez nich uratowane, na nowo trafiłyby do grobów. Czy Dean wiedząc jakie są konsekwencje postanowi spróbować zbawić swoich rodziców? I czy uda mu się wygrać pojedynek z Żóltookim Demonem? To i jeszcze więcej w trzecim odcinku czwartej serii Supernatural, zatytuowanym "Na początku".

Jakaś dziwna moda panuje na podróże w czasie (Heroes, Terminator, ciekawe kiedy w PB coś takiego się pojawi). O ile w tych serialach niezbyt mi się to podobało, o tyle sądzę, że w Supernatural było to rozwiązane znakomicie. Poznajemy nieco przepiękną matkę Winchesterów, jego ojca... fakt, było to trochę naciągane ale i tak efekt robi wrażenie (zwłaszcza kostiumy oddające mode sprzed 35 lat, chociaż bardziej wyglądało mi to jak "Twin Peaks"). Oczywiście poczynania Deana są przewidywalne do bólu, bo chyba nikt nie miał wątpliwości, co do tego czy będzie on bronił rodziców.

Fajne w tym wszystkim było też to, że nie bawili się w Terminator i faktyczne zmienianie przyszłości. Opcja z nietykalnym przeznaczeniem jest dla mnie dużo lepsza, a samo ironiczne i dość smutne zakończenie również robi wrażenie. Zmianie uległ przez to wszystko nieco schemat odcinka - Dean był sam, dorzucono większą ilość wątków fabularnych, osób, co niewątpliwie wyszło tylko na plus. Tematyka odcinka nie pozwalała do zbyt wielu żartów, ale kilka powiedzonek Deanowi się udało. Dobrze, że w tej podrózy nie brał udziału Sam, bo wniósł by do tego zbyt dużą nutę "romantyzmu". Choć przyznam, że ciekawią mnie plany Castiela co do młodszego z braci, a słowa wypowiedziane przez Żółtookiego nie napawają miłymi przeczuciami.

I to jest to, co lubię. Kilka zabawnych scenek, niezła fabuła, ciekawy pomysł, świetna puenta i mroczny klimat. Tutaj nie sposób nie pochwalić znów osoby odpowiedzialne za dobór scenerii. Takie wiejskie domki naprawdę robią wrażenie (i szkoda, że nie było więcej zwiedzania, a sam spór między Deanem a zabójcą matki był bardzo krótki). Mimo kilku słabszych momentów, odcinek wypada bardzo dobrze. Serial jest w formie i jedyne, co mnie irytuje to brak białowłosej Ruby. No, ale na to wpływu nie mam. Tak czy inaczej polecam.

Następny odcinek: 10.10.08.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych