Skocz do zawartości


tablety.pl
Zdjęcie
- - - - -

"Dramat" w polskim kinie - czyzby brakowalo pomyslow?




  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1 kambo

kambo

    Expert Rank

  • Użytkownicy +
  • 2503 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:z planety Ziemia

Napisano 21 06 2007 - 21:36

Czy nie uwazacie, ze polskie dramaty (szczegolnie ze z ostatnich kilku lat) sa kręcone na "jedno kopyto"?? Oczywiscie sa wyjatki od reguly ale jak na moje oko to w praktycznie kazdym filmie z tego gatunku przewija sie jeden i ten sam motyw.....bezrobocie, ubóstwo, patologia, alkoholizm....ciagle jedno i to samo. Nawet lokalizacje sa często identyczne bo jak ktos chce pokazac obraz nędzy i rozpaczy to jedzie oczywiscie na Sląsk.....bo tam jest szaro i smutno (tak sie przynajmniej utarlo).

"Czeka na nas swiat", "Wszyscy jestemy Chrystusami", "Rozdroze cafe", "Plac zbawiciela", "Edi", "Zerwany".....to tylko kilka przykladow. Nie twierdze, ze te filmy sa zle.....kilka z wyzej wymienionych to naprawde swietne produkcje ale czy naprawde nie ma innych tematow?!? Czyzby naszym rodzimym scenarzystom brakowalo pomyslow? Troche ciezko mi w to uwierzyc bo przeciez mozliwosci sa tysiace...
A moze poprostu nie ma sensu wymyslac nic innego bo wlasnie takie proste, niemal codzienne tematy lepiej sie sprzedaja? Co o tym sadzicie?

#2 Gość_Unicorn_*

Gość_Unicorn_*
  • Goście

Napisano 22 06 2007 - 14:18

Są na jedno kopyto..jak i komedie :> Dokładnie tak jak wymieniłeś. Rodzina jako źródło wszelkiego zła plus alkoholizm, narkomania, obowiązkowy ksiądz- zazwyczaj zły i podstępny ;-) i mniejszości.. To już nawet nie wyciskacze łez a propaganda propagandy :unsure: Bynajmniej nie twierdzę, że nie należy demaskować patologii..
Tego typu tematy są zarówno w jakiś sposób medialne i dobrze się sprzedają- wiadomo zawsze można popłakać i miły krytyk pochwali za "społeczną wrażliwość" ale i..bezpieczne. To, że oklepane i nudne to inna sprawa.
Nikt nie podejmuje się tematów naprawdę trudnych- z pogranicza historii czy socjologii- np. polskich przemian obyczajowych w ciągu ostatnich lat w powiązaniu z gospodarką, nikt nie nakręci filmu o "czerwonych dynastiach" i ich powiązaniach wszelakich- zarówno z prawicą jak indywiduami spod ciemnej gwiazdy- na zasadzie "wszyscy jesteśmy umoczeni". Dlaczego tak jest? Ponieważ nie znajdą się sponsorzy..
Chętnie obejrzałbym dramat o ojcu samotnie wychowującym dziecko- dramat nie farsę czy ludziach organizujących "społeczności lokalne"- schroniska, noclegownie czy hospicja..

#3 kambo

kambo

    Expert Rank

  • Użytkownicy +
  • 2503 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:z planety Ziemia

Napisano 22 06 2007 - 18:02

Są na jedno kopyto..jak i komedie :>

polska kinematografia = komediowa kinematografia (w doslownym tego slowa znaczeniu) :angry:


Na palcach moglbym policzyc dobre polskie dramaty.....przy tym przychodza mi do glowy moze 2-3 tytuly , ktore nie poruszaja w.w. tematow. Pytanie: why??
Ja mam wrazenie, ze takie historie sa poprostu blizsze sercu Polaka (o ile mozna tak powiedziec). Do tego dochodzi ceniona powszechnie - jak to bardzo trafnie okresliles - "wrazliwosc spoleczna" ktora z pewnoscia pozwoli zebrac kilka plusikow u krytykow.

A przeciez moznaby sfilmowac jakąs afere finansową opowiedzianą z perspektywy "ostatniego ucziwego". Mogloby sie to nazywac "Alicja w krainie zlodzieji" :)
Albo jakąs dobrą historie sądową. Albo historie łomiarza z Chorzowa (czy skad on tam byl). Albo opowiesc o 15 latku ktory za duzo gral w CS'a az w koncu kupil kalacha na bazarze zeby zrobic porzadek w swojej podstawowce :unsure:
Unicorn a moze cos sami napiszemy i sprzedamy za 100000000$ ? :)


Chętnie obejrzałbym dramat o ojcu samotnie wychowującym dziecko- dramat nie farsę

Ogladales "Tato"? Zblizona tematyka. Calkiem niezly (przynajmniej takim go pamietam)

#4 kevinscott

kevinscott

    Very Good Rank

  • Użytkownicy +
  • 1143 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:między niebem a piekłem

Napisano 22 06 2007 - 20:20

Moim zdaniem polacy nie maja skłonności do obnazania sie idlatego polskie produkcje sa takie a nie inne bo to wynika a naszego temperamentu,braku samokrytyki.
Wiele produkcji opiera sie na istniejacych od dawna w europie zachodniej czy innych krajach problemach zwiazanych z gospodarka,systemem itp które u nas zostały zdominowane natomiast u innych jy=uz dawno zapomniano o takich rzeczach.Brakuje produkcji pozbawionych realiów chociaż by jak wyreżyserowany przez polańskiego dziecko rosemary(wiem ze to inny gatunek).
Mysle ze mamy problemy z samopostrzeganiem dlatego nie chcemy obrazowac tego co wydaje nam się zdrada polskosci.
Najlepsze dramaty powstaja wtedy gdy autor nie stara sie ukryć cech bohaterów i ich przynaleznosci do danej rasy ale skupia sie na pzrekazaniu puenty czy doszlifowaniu fabyły.
Może jesli pozbedziemy sie pewnych ograniczeń nasza kinematografia ozyje?możliwe.

#5 Banana

Banana

    First Rank

  • Użytkownicy
  • 7 postów

Napisano 15 08 2007 - 15:13

To jest właśnie zabawne - w kraju, który jest jednym wielkim dramatem mamy deficyt filmów tegóżże gatunku. Może to też wynikać z dośc humorystycznego podejścia Polaków do sprawy - zamiast wziąć się na poważnie, robią komedie. Łatwiej jest wyszydzić, niż pokazać w piękny i prawdziwy sposób sytuacje, problemy zwykłych ludzi. Wydaje mi się, że jeszcze długo poczekamy na poruszające i prawdziwe filmy - na chwilę obecną musimy zadowolić się komediami ;] (które defacto złe nie są ;])




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych